Ekspertyza została wykonana przez prof. Bronisław Młodziejowskiego, kierownika Katedry Kryminalistyki i Medycyny Sądowej UWM w Olsztynie, biegłego - współpracownika Biura Ekspertyz Kryminalistycznych Graban s.c w Toruniu.
Nagrania rozmów kandydata PiS - nazywane przez media "taśmami Wilka" lub "taśmami prawdy" - pojawiły się w internecie przed II turą ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w Elblągu. Anonimowa osoba zamieściła je pod tytułem "Przepraszam za PiS".
Miały skompromitować kandydata PiS. Dotyczyły m.in odwołania miejskich władz związane z PO. Dziś wiadomo, że zostały zmanipulowane; nie stanowią całości i zostały zmontowane z różnych nagrań - wynika z ekspertyzy wykonanej na zlecenie elbląskiego sądu.
Wilk, tuż po opublikowaniu taśm, tłumaczył: "Nagrania zostały spreparowane w ten sposób, że autor zmieniał sens moich wypowiedzi, które zostały wyrwane z kontekstu". Politycy PiS nazwali taśmy "brudną kampanią", natomiast działacze Platformy zapewniali, że nie mają z tym nic wspólnego. Rodzi się jednak pytanie: kto reżyserował to nagranie. Można przypuszczać, że sztab ludzi.
Autor sądowej ekspertyzy ocenił bowiem, że badania komputerowe zapisów audio-wizyjnych, dostarczonych mu na płycie CD-R w postaci czterech plików wykazały, iż nie jest to zapis oryginalny. Pliki zostały zapisane z innego nośnika, względnie nośników i prawdopodobnie nie jest to pierwsza kopia. W opinii biegłego prof. Młodziejowskiego czytamy:

Wniosek biegłego jest jeden:

- Prezydent Wilk zapoznał się z tą opinią, jednak nie chce jej komentować do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sądowego - poinformowała rzeczniczka Monika Borzdyńska. W jej ocenie opinia stanowi potwierdzenie tego, co prezydent przekazał w oświadczeniu z lipca 2013 roku.