- Żołnierze wchodzą w skład zespołu szybkiego reagowania z dowództwem w Moron w Hiszpanii i są przewidziani przede wszystkim do działań w Afryce, choć mogą zostać skierowani dokądkolwiek - tłumaczy rzecznik Pentagonu, pułkownik Steve Warren.
Pentagon zapewnia, że decyzję o wzmocnieniu kontyngentu w Rumunii podjęto w ubiegłym roku, jeszcze przed obecnym kryzysem spowodowanym aneksją Krymu przez Rosję.
Ministerstwo obrony USA rozważa również wysłanie na Morze Czarne okrętu wojennego. Rzecznik Pentagonu nie wykluczył możliwości wspólnych ćwiczeń morskich z Ukrainą, choć - jak zaznaczył - program działań tego okrętu jeszcze nie został ustalony.
- Ma to upewnić naszych sojuszników o naszym zaangażowaniu w regionie. To bezpośredni skutek obecnej sytuacji na Ukrainie - powiedział rzecznik Pentagonu.