- Zatrzymano szereg przedstawicieli oddziałów specjalnych (milicji) Berkut. To tak zwana +czarna kompania+ Berkuta, która służyła do operacji specjalnych – powiedział Machnicki dziennikarzom. Jak dodał, „czarnej kompanii” wydawano broń, w tym snajperską.
Machnicki powiedział, że podjęto kroki w celu zatrzymania kolejnych czterech podejrzanych i są prowadzone czynności śledcze, aby ustalić tożsamość następnych.
Zastępca prokuratora generalnego Ołeksij Bahaniec dodał, że zasadniczo Berkut nie otrzymywał broni palnej, a jedynie funkcjonariusze jego "czarnej kompanii".
- Ich zadaniem było – tak twierdzą, ale my im do końca nie wierzymy – odpowiadanie ogniem na ataki manifestantów oraz umożliwienie zasadniczym siłom Berkutu, które były nieuzbrojone, wycofanie się ulicą Instytucką w okolice ulicy Bankowej” w centrum Kijowa – powiedział.
Z kolei rzecznik Prokuratury Generalnej Ukrainy Wasyl Zorja podał, że zatrzymano 12 byłych członków oddziałów specjalnych milicji Berkut. Podkreślił, że wśród zatrzymanych jest dowódca "czarnej kompanii" Berkuta, który wydawał broń palną, by milicjanci strzelali do demonstrantów.
W krwawych starciach przeciwników ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z siłami bezpieczeństwa, do których doszło w Kijowie między 18 a 20 lutego, zginęły 103 osoby, a ponad 1500 odniosło obrażenia.