Wielkimi krokami zbliża się kanonizacja Jana Pawła II. Jak się do niej przygotować?
Biorąc dziś udział w czuwaniu modlitewnym w rocznicę śmierci Jana Pawła II. Będą wyświetlane tam wcześniej filmy o papieżu. We wspólnocie będziemy się razem modlić. Będzie też refleksja o powołaniu każdego nas do świętości. To jest kierowane też do młodych, to przecież im papież powiedział: „Miejcie świętą ambicję być świętymi, miejcie taką odwagę”. Dlatego, że świętość jest realna, jest możliwa. Myślę, że to może być takie przygotowanie duchowe do rozpoczęcia przygotowań duchowych do kanonizacji.
Mamy po papieżu ogromną spuściznę…
Zawsze zachęcam do czytania, encyklik i przemówień Jana Pawła II. To bogactwo jest istotne, bo zostawił je właśnie dla nas. Młodzieży proponuję „Fides et Ratio”, starszym „Redemptor Hominis”. To jest jak nasz chleb codzienny. Jest również obecnie czas rekolekcji wielkopostnych. Warto poczytać sobie o papieżu o jego sposobie myślenia i patrzenia na świat. Nie tylko chodzi o ciekawostki. Ważne jest też to, co mówił do nas w pielgrzymkach do Ojczyzny.
Modlitwa?
Jest tutaj bardzo istotna. Proponuję ją szczególnie młodym, małżeństwom i rodzinom. Dla tej grupy Jan Paweł II miał zawsze słowo, które do niej mocno trafiało.
Co ksiądz zawdzięcza papieżowi Polakowi?
Ta osoba stała na progu mojego kapłaństwa, co do tego nie mam wątpliwości. W czasie I pielgrzymki do Polski byłem jeszcze przed maturą. Uczestniczyłem w mszy św. na Pl. Zwycięstwa i spotkaniu z młodzieżą przed kościołem św. Anny. Wtedy właśnie, trzymałem pierwszy raz publicznie krzyż w swoich rękach. Zachwyciła mnie ta postać papieża. Odwoływałem się często podczas kapłaństwa do Jana Pawła II, podpatrywałem go i powiem nawet, że trochę zazdrościłem, że ma tak niesłychany charyzmat w spotkaniach z młodzieżą.