"Znamy to dobrze z historii. (...) To są metody, które zastosował (Adolf) Hitler zajmując Kraj Sudecki" - powiedział Schaeuble na spotkaniu z niemieckimi studentami.
W ocenie szefa resortu finansów istnieje duże podobieństwo między działaniami Moskwy na Krymie, a argumentacją Berlina z 1938 roku. W obu przypadkach władze usprawiedliwiały aneksję obcego terytorium koniecznością ochrony praw swych rodaków.
"Musimy chronić naszych obywateli i dlatego decydujemy się na inwazję" - mówił Schaeuble tłumacząc studentom tok myślenia władz w Moskwie. Podkreślił, że rosyjskie działania wywołują zaniepokojenie nie tylko na Ukrainie, ale także w poradzieckich państwach bałtyckich, w Polsce i na Węgrzech.
Od wypowiedzi ministra finansów odcięła się kanclerz Angela Merkel, która podkreśliła na konferencji prasowej, że nie można porównywać aneksji Krymu do wydarzeń z 1938 roku. W jej ocenie są to sytuacje "nieporównywalne".