"19 grudnia minister Sikorski z ministrem Ławrowem podpisywał deklarację. Wtedy już był Majdan od miesiąca. Wtedy lider PiS, premier Jarosław Kaczyński był w Kijowie, rozmawiał z protestującymi, a minister Sikorski układał się z ministrem Ławrowem” - taką wypowiedź Błaszczaka przywołuje PO we wniosku do komisji etyki.
Platforma podkreśla, że Błaszczak zasugerował w ten sposób, iż Sikorski "działa w interesie Siergieja Ławrowa oraz Federacji Rosyjskiej", ale również, że "na tle tragedii Ukrainy prowadzi prorosyjską politykę zagraniczną".
PO przekonuje we wniosku, że wypowiedź Błaszczaka jest "jawnym, zasługującym na napiętnowanie przekłamaniem, złamaniem elementarnych zasad publicznego dyskursu oraz daleko idącym, bezpodstawnym oskarżeniem".
Przypominamy więc, co 19 grudnia mówił i podpisywał Radosław Sikorski. Było to - podkreślmy - kilka dni po ujawnieniu informacji, że Rosjanie umieścili w obwodzie kaliningradzkim rakiety przystosowane do przenoszenia głowic atomowych.
Sikorski powiedział m.in.: "Z satysfakcją stwierdzam, że stosunki pomiędzy naszymi społeczeństwami, regionami, firmami, a także rządami są lepsze, niżby to wynikało czasami z publikacji medialnych w obu krajach".
W deklaracji, którą podpisał wraz z Ławrowem, czytamy zaś, że rządy Polski i Rosji dążą "do pogłębienia wzajemnie korzystnej współpracy", potwierdzają "zainteresowanie rozwojem pozytywnej atmosfery w stosunkach dwustronnych w celu zbliżenia społeczeństw obu krajów" i dążą "do dalszego rozszerzenia strategicznego partnerstwa" między Unią Europejską a Rosją. Dokument zawiera także deklarację współpracy przy realizacji "innych dużych projektów dwustronnych, m.in. festiwalu piosenki polskiej i rosyjskiej, festiwalu filmów polskich i rosyjskich".