Zdaniem szefa klubu PiS tego rodzaju "polityka zrujnowania" Lasów Państwowych i "doprowadzania ich do bankructwa" zakończy się prywatyzacją tego przedsiębiorstwa, co będzie oznaczało ograniczenie możliwości korzystania z lasów przez obywateli.
Uchwalona w styczniu br. ustawa zakłada, że Lasy Państwowe w latach 2014-2015 wpłacą do budżetu państwa 1,6 mld zł; środki mają być przeznaczone na budowę i przebudowę dróg lokalnych. Opozycja krytykowała rządowy projekt. Błaszczak podkreślił na dzisiejszej konferencji w Sejmie, że PiS składa wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, bo "ustawa naruszyła bardzo wiele przepisów", a przede wszystkim zasadę legalizmu sformułowaną w art. 7 konstytucji, który przewiduje, że "organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".
- Uważamy także, że naruszona została zasada zrównoważonego rozwoju wyrażona w konstytucji oraz zasada swobody działalności gospodarczej - dodał. Błaszczak ocenił, że ograniczona będzie nie tylko możliwość wypoczynku w lasach, ale też możliwość - jak mówił - "podreperowania budżetów" przez ludzi zbierających grzyby czy jagody.
Błaszczak poinformował, że PiS zebrało już ponad milion podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum ws. Lasów Państwowych. "Podpisy dalej zbieramy. W naszym przekonaniu sprzeciw społeczny może przynieść dobry rezultat, ale liczymy także na to, że TK podzieli nasze uwagi" - podkreślił.