Odsunięty od władzy prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz w piątkowym oświadczeniu do ukraińskiego narodu wezwał do przeprowadzenia w każdym regionie Ukrainy referendum w sprawie określenia ich statusu - podała agencja ITAR-TASS.
"Wszystko, co w ostatnich miesiącach się działo i co dzieje się nadal na Ukrainie" określił on jako "zbrojny zamach stanu, dokonany przez opozycję z użyciem broni należącej do ugrupowań terrorystycznych przy pełnym poparciu niektórych państw zachodnich".
Janukowycz oznajmił, że "samozwańcy nie mają mandatu zaufania od narodu ukraińskiego, nie mają prawa pozbawiać żadnego obywatela Ukrainy prawa głosu przez dokonywanie antykonstytucyjnych zmian w ustawodawstwie, w tym dotyczącym wyborów prezydenckich".
Odsunięty prezydent oświadczył, że "ustawy te uchwalano pod presją +majdanu+; wobec wielu deputowanych i ich rodzin stosowano przemoc, nie mówiąc o stałych pogróżkach".
Po protestach w całej Ukrainie w lutym Janukowycz zbiegł z kraju. Obowiązki prezydenta przejął deputowany Batkiwszczyny Ołeksandr Turczynow. Pod koniec lutego Arsenij Jaceniuk sformował rząd; nowy szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Deszczyca oświadczył 28 lutego, że Ukraina jest gotowa wznowić rozmowy i niezwłocznie podpisać umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską. Do podpisania politycznej części tej umowy doszło w piątek w Brukseli.