Straż pożarna ma pretensje o brak dokumentu potwierdzającego sprawność systemu, który odpowiedzialny jest za sterowanie m.in. wentylacją i oświetleniem podczas zagrożenia pożarowego.
- Przecież na zewnątrz my wszyscy się kompromitujemy. Idzie sygnał w świat, że mamy obiekt za 2 miliardy złotych, który jest naprawdę fajny, ale nie można na nim grać? Niech ktoś to wreszcie rozwiąże, bo widzę, że inni kopią się po tyłkach, a mnie boli najbardziej - powiedział Boniek "Przeglądowi Sportowemu".