"Jesteśmy zdumieni, że minister Zdrojewski - po agresji Rosji na Krym - nie wycofał udziału Ministerstwa Kultury z organizacji Roku Polskiego w Rosji i Roku Rosji w Polsce. Każdy rząd, który miałby poczucie powagi i odpowiedzialności w skali międzynarodowej, wycofałby się natychmiast z tak prestiżowego przedsięwzięcia" - powiedział poseł PiS Kazimierz Ujazdowski na konferencji prasowej w Sejmie.
Dodał, że przygotowania resortu kultury do tych wydarzeń "toczą się, jakby nic się nie stało". "Mamy poczucie, że premier Donald Tusk i minister Zdrojewski robią politykę na pokaz - jedna polityka jest na użytek obywateli, wyborców, kiedy Tusk przedstawia się jako wielki krytyk prezydenta Putina, a realna polityka oznacza intensywny dialog z Rosją i zaufanie do Rosji" - powiedział Ujazdowski.
Jego zdaniem, "nie można robić dwóch rzeczy na raz - traktować Putina jako agresora, łamiącego zasady prawa międzynarodowego, a z drugiej strony podejmować symboliczne działania w zakresie wymiany kultury". Dlatego - jak mówił - konieczne jest wycofanie się ministra Zdrojewskiego z organizacji projektów Roku Polskiego w Rosji i Roku Rosji w Polsce.
"Domagamy się od ministra Zdrojewskiego wycofania się z rażącego błędu, czyli kontynuacji tych projektów" - oświadczył Ujazdowski.
Odnosząc się do apelu PiS, rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski powiedział: "Na razie stoimy na stanowisku, że warto rozdzielić kwestie polityczne od kwestii wymiany kulturalno-społecznej".
Podkreślił, że organizacja roku Polski w Rosji, łączącego się z Rokiem Rosji w Polsce, "będzie nie tylko okazją do prezentacji naszej kultury, ale posłuży prezentacji naszego stanowiska w różnych sprawach i dotarciu do opiniotwórczych elit intelektualnych w Rosji". "Co w obecnej sytuacji wydaje się nawet bardziej potrzebne i zasadne niż wcześniej" - dodał rzecznik MSZ, który w 2010 r. jako dziennikarz "Gazety Wyborczej" dziękował Rosjanom za ich postawę po katastrofie smoleńskiej.
A zatem wszystko wskazuje na to, że 2015 będzie Rokiem Rosji w Polsce. Póki co rok 2014 jest Rokiem Rosji na Krymie...