Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka ostro skrytykował protestujących w Sejmie rodziców dzieci niepełnosprawnych i zarzucił im łamanie praw dziecka poprzez doprowadzenie do sytuacji, w której „w holu Sejmu na posadzkach leżą dzieci”. (CZYTAJ WIĘCEJ)
- Nasze żądania nie zostały spełnione. Minister Kosiniak-Kamysz chce się nas pozbyć bo wizerunek rządu z dnia na dzień cierpi. Zbliżają się wybory do europarlamentu, gdzie minister będzie startował w wyborach. Zobaczymy czy będzie miał takie poparcie po tym co było w ostatnich ośmiu dniach, ale my jeszcze zostajemy - mówi Wojciech Kalinowski.
Kalinowski zapytany o to, że Rzecznik Praw Dziecka zabrał głos w obronie niepełnosprawnych dzieci, które przebywają w Sejmie, mówiąc… że dostaje mnóstwo maili, które mówią, że prawa tych dzieci są obecne łamane i nie widzi już powodu, dla którego jedną minutę dłużej mają w budynku Sejmu przebywać i czy ten rzecznik spotkał się z protestującymi rodzicami, odpowiedział: - Rzecznik Praw Dziecka, był tutaj przechodząc i nie zajął żadnego stanowiska. Powinien wiedzieć, że dzieci niepełnosprawne w biednych domach też śpią na materacach – więc dziwie się o taką wypowiedzią. Taka wypowiedź to jest żenada. Ten człowiek nie wie o czym mówi - mówi Wojciech Kalinowski.
ZOBACZ WIDEO
