W oświadczeniu opublikowanym na łamach oficjalnej strony Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak przypomina kulisy walki o zasiłki pielęgnacyjne i przyznaje, że od pewnego czasu o całej sprawie „było cicho”, aż do momentu, kiedy „w kuluarach Sejmu o swoje prawa już bardziej zdecydowanie upomnieli się sami rodzice”.
- I bardzo dobrze, bardzo słusznie. Z całego serca życzę im, aby swój protest doprowadzili do końca i doczekali się konkretnych zmian w sprawie zasiłków – przekonuje Owsiak.
Jednocześnie lider WOŚP przestrzega protestujących przed angażowaniem się w spory polityczne. Ostro krytykując rozmawiających z rodzicami dzieci niepełnosprawnych w Sejmie polityków Jerzy Owsiak stwierdza, że protestujący powinni rozmawiać... tylko z premierem Tuskiem, ponieważ, jak wynika z treści oświadczenia, tylko on może pomóc niepełnosprawnym.
- Niepokojącym dla mnie jest pojawienie się jakiegokolwiek posła w tle tych dyskusji. Przypominam, że to właśnie od nich zależy istnienie zasiłków i ich śmiesznie niska wielkość! Partnerem do rozmów jest sam Premier i mam uczucie, że każdy pośrednik jest tu tylko po to, aby odciąć kupony. Pan Premier do dyskusji zaprosił także konkretnych urzędników z Ministerstwa Zdrowia. Pan i Pani przytaczali liczby dotyczące dotychczasowych działań w sferze opieki nad dziećmi przewlekle chorymi. Ich wypowiedzi skomentowała krótko, dosadnie i szczerze do bólu jedna z mam - jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? - czytamy w oświadczeniu Owsiaka.
Kończąc swoje oświadczenie Jerzy Owsiak po raz kolejny zwraca się z emocjonalnym apelem do protestujących w Sejmie rodziców osób niepełnosprawnych podkreślając, że jedyną szansą jest dla nich „bezpośredni dialog z premierem”
- Drodzy Rodzice protestujący w sejmie! Wytrzymajcie! Walczcie o swoje! Jesteście w stanie to zrobić w bezpośrednim dialogu z Panem Premierem - to Wasza szansa. Życzę Wam tego z całego serca, jestem gotowy opodatkować się na ten cel, aby nie słyszeć ciągle, że musimy przesuwać pieniądze z jednego miejsca na drugie. Powodzenia – konkluduje Owsiak.