- Marszałek przez pięć miesięcy odmawiał podania tej informacji. Ugiął się w końcu, gdy jednocześnie interpelacje w tej sprawie złożyło 20 radnych. Okazało się, że kiedy nowi dyrektorzy przychodzą do urzędu, pierwsze co robią, to kupują nowe samochody – mówi szef radnych SLD w sejmiku mazowieckim Grzegorz Pietruczuk.
W jakich samochodach gustują urzędnicy? Najpopularniejsze są skody oktavie i skody superb w dwóch wersjach: za 110 i 132 tys. złotych. Województwo wydaje prawie 100 tys. rocznie na dojazdy marszałka Adama Struzika do pracy (codziennie dwa razy przejeżdża on z Płocka do Warszawy) i 343 tys. zł rocznie na mycie samochodów. Długi Mazowsza, sięgają 1,6 mld zł, co stanowi 60 proc. rocznego budżetu, nie pa też pieniędzy na spłatę tzw. Janosikowego.