- Kontrole sanitarne dotyczące monitorowania zachorowań przebiegających pod postacią niewydolności oddechowej, którą mogą wywoływać pałeczki legionella, nie wykazały wzrostu zachorowań. Usunięcie skażenia wody jest jednak konieczne z uwagi na bezpieczeństwo pacjentów - powiedział PAP we wtorek Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gorzowie Wlkp. Edward Andrusyszyn.
Bakterie legionelli mogą wywoływać choroby układu oddechowego, w tym zapalenie płuc, szczególnie u osób o obniżonej odporności organizmu. Do zakażenia dochodzi drogą oddechową, jednak nie od drugiego człowieka, lecz np. poprzez wdychanie skażonej wody rozpylonej w powietrzu.
Prezes i dyrektor Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego Sp. z o.o. w Gorzowie Wlkp. Piotr Dębicki powiedział: - Woda w instalacjach była przegrzewana siedmiokrotnie. Bakterii jest mniej niż wcześniej, jednak nie udało się całkowicie ich usunąć. W tej sytuacji, obok podgrzewania wody, zastosujemy dezynfekcję chemiczną montując urządzenia wydzielające do wody dwutlenek chloru. Jego zdaniem, samo przegrzewanie wody może nie sprawdzać się, gdyż szpitalne instalacje wodociągowe, choć spełniają normy, są już przestarzałe. Jest także wiele pomieszczeń, do których woda jest doprowadzona, ale nie używana, a rury zaślepione. Według szefa gorzowskiej lecznicy zastosowanie dezynfekcji powinno rozwiązać problem. Po negatywnych wynikach powtórnej kontroli Inspekcja nakazała dezynfekcję instalacji ciepłej wody we wszystkich szpitalnych obiektach oraz wyłączenia z użytkowania natrysków w łazienkach, w których stwierdzono obecność bakterii. Szpital ma przeprowadzić badania kontrolne po zakończeniu całej procedury.
Rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gorzowie Wlkp. Dariusz Wieczorek poinformował, że w ub.r. bakterie legionelli stwierdzono w szpitalach w Szprotawie, Skwierzynie, Międzyrzeczu i Domu Pomocy Społecznej w Międzyrzeczu. Po wypełnieniu sieci wodociągowych gorącą wodą bakterie zostały zniszczone.