Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ekspert obśmiał eurokampanię PO: "idzie przekaz, że kto nie dorobił się w rządzie, chce w Brukseli"

- Trudno przeprowadzić teraz kampanię wyborczą w PO i wmówić ludziom, że udział w eurowyborach i głosowanie na partię polityczną jest czymś innym niż tylko zapewnianiem wybranym osobom wys

Autor:

- Trudno przeprowadzić teraz kampanię wyborczą w PO i wmówić ludziom, że udział w eurowyborach i głosowanie na partię polityczną jest czymś innym niż tylko zapewnianiem wybranym osobom wysokopłatnej pensji w Brukseli. To jest główny powód, że ta kampania dla PO jest nie do wygrania – mówi portalowi niezalezna.pl dr Wojciech Jabłoński, specjalista od marketingu i wizerunku politycznego.
 
- Opinia publiczna jest przekonana, że wyścig do Brukseli toczy się o wysokie europensje, a potencjał decyzyjny europosła jest nikły. Trudno więc tutaj o entuzjazm. Przecież Marek Sawicki, jest na nie zatwierdzonych listach PSL kandydatem na europosła. Idzie przekaz, że ludzie, którzy nie zdołali dorobić się w rządzie, chcą się dorobić w Brukseli. Z tym przekonaniem nikt też specjalnie nie walczy - podkreśla Jabłoński.
 
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" również nie pozostawia złudzeń co do wyników PO: "W partii panuje obawa, że wybory wygra PiS, więc niewielu się pali do firmowania porażki. Sytuacja w sztabie wyborczym mającym zorganizować kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego doskonale odzwierciedla kłopoty Platformy Obywatelskiej". 

Pierwszy niewypał - szefem sztabu PO był już europoseł Jacek Protasiewicz, który po awanturze z policją na lotnisku we Frankfurcie został zmuszony przez premiera do rezygnacji i wycofania się z eurowyborów. Ruszyły poszukiwania nowego szefa sztabu, ale chętnych jakoś nie było. "Naturalnym kandydatem był zaufany człowiek premiera Paweł Graś, niegdyś rzecznik rządu, a dziś szef partyjnych struktur PO. Ale Graś nie chciał brać odpowiedzialności za wynik wyborów.

Ostatecznie szefem sztabu został europoseł Tadeusz Zwiefka, były dziennikarz telewizyjnych „Wiadomości". – Nie mam wrażenia, że jestem kandydatem z łapanki – przekonuje w rozmowie z „Rz".

Autor:

Źródło: rp.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej