Francois Hollande, który wystąpił na konferencji prasowej w Pałacu Elizejskim po rozmowach z włoskim premierem Matteo Renzi, zapewnił w związku z przypadającą w tych dniach trzecią rocznicą wybuchu wojny w Syrii, że Francja "nie zamknęła oczu" na konflikt syryjski, którego ofiary to również 2,5 miliona uchodźców.
Mimo że genewska konferencja w sprawie zawarcia pokoju między reżimem Baszara el-Asada a powstańcami nie dała wyników, "musimy nadal wywierać nacisk na znalezienie pokojowego rozwiązania" - powiedział francuski prezydent.
Francja, jeden z krajów zajmujących najbardziej zdecydowane stanowisko wobec reżimu syryjskiego, była pierwszym krajem zachodnim, który uznał opozycyjną Syryjską Koalicję Narodową za jedynego przedstawiciela narodu syryjskiego i zaczął dostarczać powstańcom pomocy wojskowej nie służącej bezpośrednio do fizycznej eliminacji przeciwnika.
W czasie trzech lat wojny domowej w Syrii kraje Unii Europejskiej udzieliły ofiarom tej wojny największej pomocy humanitarnej. Jej wartość to 2,6 miliarda dolarów. W znacznej mierze przeznaczona była na pomoc dla 4,3 miliona syryjskich dzieci, które pozbawione domu, wyżywienia i możliwości normalnej nauki stały się największymi, bezbronnymi ofiarami konfliktu zbrojnego.