Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tomasz Adamek przegrał z Ukraińcem

Tomasz Adamek przegrał w Bethlehem (Pensylwania) jednogłośnie na punkty (110:117, 111:117, 112:116) walkę z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem, co oznacza, że prawdopodobnie już nigdy nie otrzym

Autor:

Tomasz Adamek przegrał w Bethlehem (Pensylwania) jednogłośnie na punkty (110:117, 111:117, 112:116) walkę z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem, co oznacza, że prawdopodobnie już nigdy nie otrzyma szansy boksowania o pas mistrza świata w wadze ciężkiej.

Pojedynek nie był - jak wskazuje wynik - jednostronny, bo Adamek jeszcze w ostatnich sekundach starał się znokautować rywala, ale zwycięstwo 29-letniego Głazkowa całkowicie zasłużone. To on będzie na drugim miejscu w rankingu IBF, za Bułgarem Kubratem Pulewem, i w niedalekiej przyszłości może liczyć na bój z czempionem tej federacji, swym rodakiem Władimirem Kliczką. Kariera Adamka stanęła pod znakiem zapytania, zresztą on sam zaraz po walce przyznał, że tak naprawdę nie wie, co będzie dalej.

- Straciłem szansę na walkę mistrzowską. Nie wiem, co się dalej wydarzy - stwierdził polski pięściarz, który był już czempionem kategorii półciężkiej i junior ciężkiej. Walczył też, lecz bezskutecznie, o pas (organizacji WBC) w wadze ciężkiej - 2,5 roku temu uległ przed czasem starszemu z braci Kliczków, Witalijowi.

Nieprzypadkowo hasłem przewodnim gali w Bethlehem było "Na rozstaju dróg". Adamek, który w tym roku skończy 38 lat, zdaje sobie sprawę, że przegrana z reprezentującym tę samą grupę Main Events osiem lat młodszym Głazkowem była niejako przekazaniem pałeczki lidera. Teraz to ukraiński zawodnik będzie mógł liczyć na "walkę życia", a szefowa teamu Kathy Duva z pewnością pomoże mu w realizacji marzeń. Sportowa przyszłość Adamka rysuje się nieciekawie, choć w boksie zawodowym wszystko jest możliwe.

Polak nie boksował źle z Głazkowem, początek był nawet dla niego, ale nie był już tak skuteczny - jak przed laty - zarówno w ataku, jak i w obronie. - Zadawał mało ciosów na korpus, prawe proste były tylko pojedyncze. Zaś Ukrainiec kontrolował sytuację i robił to, co mu pasowało - komentował w studiu telewizyjnym były mistrz Europy wagi ciężkiej Przemysław Saleta.

- Głazkow był lepszy, a ja przegrałem walkę - przyznał Adamek, który po raz trzeci musiał uznać wyższość rywala w profesjonalnej karierze. Na koncie ma 49 zwycięstw. Głazkow, który zdobył mało prestiżowy pas IBF Ameryki Północnej (zdecydowanie ważniejszą nagrodą była druga lokata na liście tej federacji), jest niepokonany - 17 wygranych i remis. 

Autor:

Źródło: PAP

NAJNOWSZE Polska