Tomasz Sakiewicz zaapelował do Polaków i Węgrów, by reagowali na to, co dzieje się na Ukrainie, tak samo jak reagowali w 1956 r.
Na Węgry przybyły dziś tysiące Polaków. Viktor Orban w swoim przemówieniu z okazji węgierskiego święta narodowego pierwsze słowa skierował właśnie do nich.
Orban przywitał Polaków słowami hymnu narodowego: "Jeszcze Polska nie zginęła...". Oficjalne uroczystości państwowe rozpoczęły się o godz. 10:30 przed muzeum narodowym, gdzie ustawiona została wielka scena. Na telebimach wyświetlane są teksty wygłaszanych przemówień z tłumaczeniem na język polski. Po godz. 12 tysiące zgromadzonych Polaków zaczęło krzyczeć: "Lech Kaczyński! Niech żyje wolna Polska!".
Wczoraj po południu do Budapesztu wyruszyły tysiące klubowiczów "Gazety Polskiej". Pojechali, by wziąć udział w trzecim Wielkim Wyjeździe na Węgry. – Nastrój jest podniosły – przekonywali uczestnicy. Z samej Warszawy wyjechały cztery autokary wiozące paręset ludzi. Po kilka autokarów wyruszyło też z wielu innych polskich miasta. Łącznie do Budapesztu zjechało ok. 4 tys. ludzi.
Polacy przyjechali na zaproszenie organizacji społecznych, które w zeszłym roku 11 listopada przyjechały licznie do Krakowa.
W Budapeszcie jest piękna pogoda, a wśród uczestników Wielkiego Wyjazdu panuje doskonała atmosfera.
15 marca rozpoczęła się na Węgrzech rewolucja, która miała doprowadzić do wyzwolenia kraju spod panowania austriackiego.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska