Berlusconi, w telefonicznym przesłaniu do swych zwolenników obradujących w Toskanii, poinformował o zamiarze umieszczenia swojego nazwiska na listach partii Forza Italia w pięciu okręgach wyborczych, w których - jak sam przypomniał - otrzymywał zawsze po 600-700 tys. głosów.
Jednocześnie były premier zastrzegł, że ma nadzieję, iż stanowisko w jego sprawie szybko zajmie Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, do którego skierował skargę na państwo włoskie w związku z pozbawieniem go mandatu senatora na mocy ustawy, przewidującej takie rozwiązanie wobec osób skazanych na kary wyższe niż 2 lata więzienia. Ponadto ustawa ta zabrania kandydowania do parlamentu przez 6 lat.
Za oszustwa podatkowe w swej telewizji Mediaset Berlusconi został w zeszłym roku skazany prawomocnie na 4 lata, a także na dwuletni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Mandatu senatora został pozbawiony w listopadzie.
Ze względu na swój wiek 77-letni magnat telewizyjny nie pójdzie do więzienia, ale musi odbyć karę w formie prac społecznych lub resocjalizacji. O sposobie odbywania tego wyroku sąd w Mediolanie ma zdecydować 10 kwietnia.