Jurij F. jest oskarżony o to, że w 1999 r. podłożył bombę w koszu na śmieci przed blokiem, w którym mieszkanie wynajmował boss olsztyńskiego półświatka Andrzej R., ps. "Orzełek". Ponieważ kosz przestawił przypadkowy przechodzień (olsztyński adwokat, który w sądzie przyznał, że oskarżony jest podobny z profilu do mężczyzny, którego widział z tym koszem na śmieci), Rosjanin miał zastrzelić "Orzełka", a z miejsca zdarzenia odjechać rowerem. Zatrzymano go ok. 1,5 godz. po zabójstwie w innej dzielnicy Olsztyna, gdy szedł ciemną stroną ulicy i w środku nocy nie umiał wytłumaczyć policjantom dokąd idzie i skąd wraca.
Prokurator Zbigniew Czerwiński wnioskował o skazanie Jurija F. na dożywotnie więzienie argumentując, że tylko tak wysoka kara pokaże, że "to nie mafia, a sprawiedliwość rządzi". Przypomniał, że Andrzej F. został zastrzelony w taki sposób, by przed śmiercią cierpiał, przestrzelono mu m.in. kręgosłup i żołądek. Prokurator przekonywał sąd, że wiele dowodów w tej sprawie wskazuje na sprawstwo Jurija F., m.in. to, że na jego dokumentach i w jego aucie znaleziono mikroślady materiałów wybuchowych.
Świadkiem śmierci "Orzełka" miała być kobieta, której w sprawie nadano status świadka incognito. Sąd chciał przesłuchać ją w czwartek, ale mimo kilku prób nie udało się jej zlokalizować. "Ta osoba nie utrzymuje kontaktu z rodziną, nie wiadomo, gdzie przebywa" - powiedział sędzia Wacław Bryżys. Dziś sąd odczytał zeznania świadka, na ten czas wyłączono jawność rozprawy. Wnioskując o karę dożywocia dla F., prokurator przekonywał, że te zeznania są wiarygodne i wskazują na winę Rosjanina. Obrońcy Jurija F. mecenasi Ryszard Afeltowicz i Zbigniew Terlik wnieśli o uniewinnienie. Ich zdaniem Jurija F. zatrzymano tylko dlatego, że jest Rosjaninem. Jurij F. w ostatnim słowie zapewnił, że jest niewinny i także wniósł o uniewinnienie. Proces Jurija F. przed polskim sądem toczy się po raz drugi. Pierwszy proces w tej sprawie odbył się 12 lat temu; wówczas Rosjanina uniewinniono. Wyjechał on z Polski i ukrywał się, gdy uniewinniający wyrok został uchylony. Został zatrzymany wiosną 2013 roku na Litwie.