IPN ogłosi w piątek kolejne nazwiska ofiar komunistycznej bezpieki, które zidentyfikowano po ekshumacjach na Cmentarzu Wojskowym na stołecznych Powązkach. Wśród poszukiwanych są gen. August Emil Fieldorf "Nil", rotmistrz Witold Pilecki, ppłk Łukasz Ciepliński "Pług".
"To będzie kolejne święto dla nas wszystkich, nie tylko dla rodzin ofiar, ale również dla członków ekipy badawczej i dla całego społeczeństwa. To jest sprawa nas wszystkich, ogólnopolska, bo nie mogę sobie wyobrazić, by ktokolwiek nie był zainteresowany wynikami tych prac" - powiedział prof. Szwagrzyk, historyk IPN, który jest pełnomocnikiem prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówków ofiar terroru komunistycznego.
Na uroczystości ogłoszenia wyników identyfikacji żołnierzy wyklętych - ofiar komunizmu z lat 1948-1956, których stracono w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie - podane zostaną personalia osób, których udało się zidentyfikować po zakończeniu w sierpniu 2013 r. drugiego etapu poszukiwań.
Ubiegły rok był zdecydowanie udany. Dokonaliśmy ogromnej pracy, która zaowocowała wynikami, na które czekały miliony Polaków. Uważam, że dzień, w którym udało się publicznie ogłosić, że wśród zidentyfikowanych ofiar terroru komunistycznego są nasi słynni partyzanci jak mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" czy mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", należy do przełomowych dni w historii naszego kraju. To kres niemocy naszego państwa w dochodzeniu do prawdy i wielka praca na rzecz przywracania naszych bohaterów pamięci wszystkich Polaków. To, co wcześniej wydawało się niemożliwe staje się realne - podkreślił badacz.
Do tej pory na terenie tzw. Łączki na Powązkach wydobyto szczątki ok. 200 osób, z których 16 zidentyfikowano. Udało się odnaleźć wybitnych dowódców oddziałów Armii Krajowej i Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość": mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę", mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zaporę", a także ostatniego dowódcę Narodowych Sił Zbrojnych ppłk. Stanisława Kasznicę. Kolejny, już trzeci, etap poszukiwań ofiar reżimu komunistycznego zaplanowano na wiosnę 2014 r. "To ostatni i najtrudniejszy etap prac poszukiwawczych na Łączce. Dopiero, gdy się uda go zrealizować będziemy mogli powiedzieć, że zakończyliśmy zadanie" - dodał prof. Szwagrzyk.