Chorzy m.in. na stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne czy mukowiscydozę walczą nie tylko z chorobą, ale również z lekarzami, którzy nie potrafią ich zdiagnozować, brakiem dostępu do refundowanych leków czy informacji o tym, gdzie mogą się leczyć – czytamy w gazecie.
Minister zdrowia zapowiada wdrożenie gotowego już narodowego planu leczenia chorób rzadkich. Ale od razu znalazł wymówkę, że będzie to szło powoli. Jak tłumaczy: z powodu dużych kosztów, nie da się przyspieszyć realizacji tego planu.