Za uchyleniem immunitetu posłowi SLD głosowało 30 posłów; 57 było przeciw, 339 wstrzymało się od głosu. Do uchylenia immunitetu konieczna jest bezwzględna większość 231 głosów.
Za uchyleniem Zbrzyznemu immunitetu w styczniu opowiedziała się komisja regulaminowa i spraw poselskich. Debata w tej sprawie na posiedzeniu plenarnym Sejmu odbyła się w czwartek.
Występujący w imieniu komisji poseł Tomasz Głogowski (PO) przypomniał, że prokuratura zarzuca Zbrzyznemu przestępstwo określone w art. 233, ust. 1 Kodeksu karnego, który mówi, że "kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Jak mówił Głogowski, zdaniem prokuratury w okresie od października 2009 r. do lutego 2012 r. w Legnicy i Lubinie, Zbrzyzny zeznawał nieprawdę, co do okoliczności wypadku do jakiego doszło z udziałem jego syna, który kierował samochodem w stanie nietrzeźwości. Poseł SLD utrzymywał, że w czasie, kiedy doszło do kolizji, jego syn nie opuszczał należącej do niego posesji. Odmienną wersję przedstawioną przez prokuraturę - mówił poseł PO - potwierdzają zeznania świadków i analiza billingów telefonicznych.
Zbrzyzny odpowiadał na czwartkowym posiedzeniu, że sprawa ma charakter "politycznej nagonki".