W weekend premier Donald Tusk ogłosił, że chciałby debaty z Jarosławem Kaczyńskim. Rzekomo był do niej gotowy w każdej chwili. Prezes PiS także nie ma wątpliwości, że takie spotkanie powinno się odbyć. Jeden tylko warunek - debata merytoryczna, a nie pijarowska ustawka z mediami.
Dzisiaj J. Kaczyński zaproponował czas i miejsce - 3 marca, Dom Towarzystwa Lekarskiego na Raszyńskiej w Warszawie.
- Dyskusja merytoryczna o służbie zdrowia. Jesteśmy gotowi do merytorycznych dyskusji, a nie dyskusji o cenie pietruszki czy dyskusji sprzed kilku lat. Jeśli premier Tusk jest gotów się tam pojawić, to zapraszamy – oświadczył Jarosław Kaczyński.
Na reakcję premiera trzeba było długo czekać. A gdy zbliżał się termin konferencji jego rzecznik, Małgorzata Kidawa-Błońska w ostatniej chwili odwołała spotkanie z dziennikarzami. Przełożyła je na jutro. A tłumaczenie to wymówka przedszkolaka. "Premier nie zapoznał się jeszcze z wypowiedzią prezesa Kaczyńskiego" - ogłosił reporter TVN24.
Gdyby premier uchylał się od debaty o służbie zdrowia, to przypominamy, że trzy tygodnie temu sam taką zaproponował.
– Zapraszam, jeśli macie pomysły, które wymagają większości sejmowej i odwagi stanięcia wobec silnych lobby w systemie ochrony zdrowia, zapraszam do współpracy pod warunkiem, że naprawdę wiecie, o czym mówicie - powiedział Tusk na posiedzeniu Sejmu 24 stycznia 2014 r.
Broniąc ministra Bartosza Arłukowicza przed wnioskiem o wotum nieufności ,stwierdził że potrzeba dyskusji w sprawie stanu służby zdrowia. - Jestem gotów tej zimy, wiosny usiąść z każdym, także z premierem Millerem i premierem Kaczyńskim, przy jednym stole. Jeśli macie coś sensownego, konstruktywnego do powiedzenia, jeśli chodzi o system ochrony zdrowia, w każdej chwili jestem do waszej dyspozycji, jeśli macie koncepcję, odwagę i dobrą wolę. Mam nadzieję, że jej nie zabraknie, gdy sytuacja będzie tego wymagała – powiedział w parlamencie Donald Tusk.
Jaką jutro usłyszymy wymówkę?!
Kupujcie elektroniczną prenumeratę „Codziennej” „Nowego Państwa” i „Gazety Polskiej”! Pozwoli to nam uniknąć restrykcji ze strony kolporterów.