W niedzielę zdemontowano część barykad na ulicy Hruszewskiego. Dziennikarze przeszli na stronę kontrolowaną dotychczas przez władze. Zobaczyli tam armatki wodne używane przy minusowej temperaturze oraz wozy z reflektorami przeciwlotniczymi. W pobliżu barykady od strony oddziałów Berkut leżały koktajle Mołotowa oraz petardy. Tym, co najbardziej przykuło uwagę przedstawicieli mediów byy stosy łusek po amunicji. Jak pisze dziennikarz „Nowej Europy Wschodniej” były ich tam tysiące co, świadczy o skali zastosowania broni.
Znalezione łuski różnią się kolorami. Czerwone to produkcja francuska (kompania „Spartan”); białe – niepodpisane, ale zidentyfikowane przez dziennikarzy z USA, jako amerykańskie; pomarańczowe – czeskie (zakłady „Sellier&Bellot”); i niebieskie – polskie produkcji „FAM Pionki”.

(foto: Nowa Europa Wschodnia)

(foto: Nowa Europa Wschodnia)
„Nowa Europa Wschodnia” przytacza informację ze strony polskich zakładów zawartych na stronie „FAM Pionki” wśród wzorców amunicji, niebieskie naboje są w zakładce „Amunicja specjalna – amunicja bojowa” – oznaczona symbolem LFT – 6,8 (kaliber 12). W naboju znajduje się 12 ołowianych loftek.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy wielokrotnie zaprzeczało, że Berkut i wojsko stosowało ostrą amunicje przeciwko demonstrującym w Kijowie.