Jak poinformowano w sekretariacie wydziału karnego, wykonanie kary zawieszono na okres 3 lat. Sąd zastosował także wobec oskarżonego środek karny w postaci 5 letniego zakazu wykonywania zawodu, a także zobowiązano do częściowej naprawy szkody wobec pokrzywdzonych. Komornik musi zapłacić pokrzywdzonym rolnikom 59 tys. 100 zł. Musi też zapłacić grzywnę w wysokości 30 tys. zł.
Pełnomocnik pokrzywdzonego małżeństwa mec. Lech Obara powiedział, że wyrok nie w pełni zadowala jego klientów. - Oczekiwali oni wyroku bezwzględnego więzienia wobec komornika i naprawienia szkody w całości. Chcielibyśmy także, by prokuratura wszczęła postępowanie wobec nabywcy ciągnika, który go kupił po zaniżonej cenie - podkreślił mec. Obara.
Rolnicy są właścicielami 30 hektarów ziemi; dzierżawią także 50 hektarów gruntów. Zajmują się hodowlą bydła. Jeszcze na początku 2012 roku byli właścicielami dwóch ciągników, w tym jednego z osprzętem o wartości 98 tysięcy złotych. Maszynę tę kupili z unijnych dotacji. Rolnicy mieli zobowiązania bankowe na kwotę 22 tysięcy złotych. Ponieważ nie spłacali ich w terminie, na wniosek banku doszło do postępowania egzekucyjnego. Właściciele gospodarstwa za wszelką cenę chcieli uniknąć licytacji maszyn rolniczych; po uzgodnieniach z komornikiem spłacili zobowiązania. Mimo to komornik wyznaczył termin licytacji maszyn, na którą przyjechało dwóch nabywców. Ciągnik - jak ocenił potem w postępowaniu prokuratorskim biegły rzeczoznawca - o wartości 98 tys. zł, komornik wystawił na licytację za 12 tys. zł, a nabywca kupił za 15 tys. zł. Wartość sprzętu została zaniżona prawie ośmiokrotnie.
Rolnicy podejrzewali, że doszło do zmowy między komornikiem a nabywcą ciągnika. Nabywca twierdził jednak, że nie znał komornika, a pierwszy raz widział go w dniu licytacji, zaś informacje o licytacji zaczerpnął z internetu. Śledztwo prokuratury wykazało jednak, że faktycznie doszło do porozumienia między komornikiem a nabywcą, a dowodem na to są bilingi telefoniczne. Wskazują one, że przed licytacją obie te osoby kontaktowały się telefonicznie ponad 60 razy, a w dniu samej licytacji - czterokrotnie.