Na stronie tygodnika pojawił się tekst (nie podpisany przez autora). Przytaczamy fragmenty: Z przykrością stwierdzamy, że emocjonalne oświadczenie pana Kuby Wojewódzkiego w sprawie zdjęcia na okładce ostatniego wydania „Newsweeka” jest pełne nieścisłości.
W trakcie realizacji zdjęć z p. Lizutem dostaliśmy wiadomość, że p. Wojewódzki jest gotów przyjść na sesję na godzinę 15. Redakcja dostosowała się do nowego terminu. O godz. 15 pojawili się: p. Lizut oraz p. Wojewódzki i jego stylista fryzur.
Po zakończeniu sesji p. Wojewódzki wybrał dwa zdjęcia do obróbki graficznej i do dalszej akceptacji.
Mimo że tygodnik został już w całości wysłany do drukarni, redakcja przygotowała nową wersję okładki z innym zdjęciem, również zaakceptowanym uprzednio przez p. Wojewódzkiego. Stara okładka była już wydrukowana, ale byliśmy gotowi wydrukować jeszcze raz pismo z nową wersją okładki. Redaktor naczelny wielokrotnie kontaktował się z p. Wojewódzkim, chcąc wyjaśnić sytuację. Pytał, na czym polega problem z okładką i jakiej zmiany oczekiwałby p. Wojewódzki. Nie otrzymał żadnej konkretnej odpowiedzi. W tej sytuacji redakcja pozostała przy pierwotnym projekcie okładki, na którym było jedno ze zdjęć wybranych przez p. Wojewódzkiego.
Na profilu facebookowym tygodnika Tomasza Lisa osłupienie:
Jagoda:
coś ściemniacie. kubie miałoby się chcieć pisać takie elaboraty na swojej stronie, gdyby to wszystko było kłamstwem? robić aferę o (nie takie złe) zdjęcie? i kłamać, że próbował się dodzwonić do was - wy zaś twierdzicie, że to wy dzwoniliście. coś tu śmierdzi, i to chyba nie od strony kuby.
Mirka:
Za mało photoshopa...Wojewódzki wygląda jakby miał z 50 lat. Każdy by się zirytował.
Olga:
Panie Kubo - bardzo Pana lubię ale w dupie się Panu przewraca
Jack:
Lis i Wojewódzki - obaj siebie warci.
Daniel:
Ciekawy pojedynek dwóch największych chamów w Polsce. Czuje że będzie remis