Jacek Protasiewicz to nie tylko czołowy polityk rządzącej Platformy Obywatelskiej, ale również wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Wprawdzie podczas swojego pobytu w Kijowie na początku grudnia mówił po angielsku do Ukraińców na Majdanie, ale zapewniał: "My, Polacy, zawsze trzymamy drzwi do Unii Europejskiej otwarte i zawsze będziemy was popierali!".
Ostatnie dni w Kijowie zdominowane zostały przez dramatyczne wydarzenia. Zginęło wiele osób, Berkut szturmuje barykady wzniesione przez demonstrantów, toczą się rozmowy opozycji z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Do Kijowa pojechali politycy Prawa i Sprawiedliwości, a poseł Adam Hofman pytał: “Gdzie Pan jest Panie Protasiewicz?”.
Odpowiedź nadeszła szybko... Okazało się, że Protasiewicz jest bardzo aktywny, choć nie na Ukrainie. A co robił? Pochwalił się tym na twitterze.

@ProtasiewiczJ
Dziennikarze i internauci zgodnym chórem wykpili Protasiewicza.
Dawid Pycz: Teraz? Serio?
Maciej Kosuń: to kolejny dowód, że niektórzy stracili kontakt z rzeczywistością.
Michał Olech: Żenada
Agnieszka Burzyńska: Polacy oglądają to co dzieje się na Ukrainie. Wnętrza? Tia... ładne ...
Najcelniej chyba spuentował Krzysztof Berenda: "Sorry, taki kalendarz".