Policjantom została wyznaczona strefa, po której mogą się poruszać. Mieszkają w barakach. Niektórzy śpią na podłodze, gdyż nie ma miejsca na piętrowych pryczach. Od 7 grudnia nie mają pozwolenia nawet na krótki spacer po mieście. Gdy są po służbie muszą zakładać mundur, by wyjść z obozu. Według zwierzchników pokazywanie się w cywilnym stroju koło baraku może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa i spowodować rozluźnienie dyscypliny.
- Reżim jest niemal więzienny – cytuje policjantów portal kresy24.pl. - Będziesz stwarzać problemy, wylecisz ze służby – cytują przełożonych funkcjonariusze.
13 stycznia kilku policjantów próbowało uciec z „ policyjnego miasteczka”. Zostali zatrzymani przez służby lotniskowe. Zastępca ministra spraw wewnętrznych za zdecydować o ich losie.
Policjanci dostają po 200 rubli dziennie. Wystarcza im to do przeżycia, gdyż mają żywienie „koszarowe”. Poza tym w sklepie, który znajduje się w obozie nic nie ma.