Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Komuniści handlowali krwią więźniów

W NRD więźniowie odbywający kary pozbawienia wolności byli zmuszani do oddawania krwi, którą następnie za dewizy sprzedawano na Zachodzie - podała wczoraj wieczorem niemiecka telewizja publicz

Autor:

W NRD więźniowie odbywający kary pozbawienia wolności byli zmuszani do oddawania krwi, którą następnie za dewizy sprzedawano na Zachodzie - podała wczoraj wieczorem niemiecka telewizja publiczna ARD.
 
Redakcja audycji "Raport aus Mainz" powołuje się na najnowszą publikację urzędu ds. akt służby bezpieczeństwa państwa (Stasi) byłej NRD, która ma ukazać się w najbliższy poniedziałek.
 
Z raportu wynika, że krew była kupowana przez Czerwony Krzyż w Bawarii, a pośrednikiem w tych transakcjach była jedna ze szwajcarskich firm. Przymusowe pobieranie krwi organizowano w zakładach karnych w Graefentonna w Turyngii oraz Waldheim w Saksonii.
 
Ówczesny zastępca dyrektora instytutu krwiodawstwa w Erfurcie, Rudolf Uhlig, przyznał, że akcje oddawania krwi w zakładach karnych miały miejsce. - Opłacało się to, bo za każdym razem mieliśmy od 60 do 70 dawców - powiedział. Z dokumentów w archiwach Stasi wynika, że akcje nie były dobrowolne. Z tego powodu w kilku przypadkach pielęgniarki odmówiły uczestniczenia w pobieraniu krwi.
 
W 2012 roku szwedzki koncern meblowy IKEA przyznał, że wiedział, iż w firmach w NRD, z którymi kooperował, pracowali więźniowie. Szef urzędu ds. Stasi Roland Jahn powiedział, że IKEA "była tylko wierzchołkiem góry lodowej". Jak obliczył autor opracowania Tobias Wunschil, rocznie obroty NRD-owskich firm, wykorzystujących pracę więźniów, wynosiły 200 mln marek zachodnioniemieckich.

Autor:

Źródło: PAP

NAJNOWSZE Polska