Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​21 lat temu zatonął Jan Heweliusz

Dziś przypada 21. rocznica zatonięcia na Bałtyku w pobliżu niemieckiej wyspy Rugia polskiego promu "Jan Heweliusz".

Autor:

Dziś przypada 21. rocznica zatonięcia na Bałtyku w pobliżu niemieckiej wyspy Rugia polskiego promu "Jan Heweliusz". Zginęło wówczas 55 osób: 35 pasażerów, w tym dwoje dzieci, i 20 członków załogi. Zginęli obywatele Polski, Austrii, Węgier, Szwecji, Czech i Norwegii. Uratowano dziewięciu marynarzy. 10 ciał nie odnaleziono.
 

W południe przy pomnikach pamięci ofiar katastrofy i "Tym, którzy nie powrócili z morza" na szczecińskim Cmentarzu Centralnym odbędzie się Apel Pamięci. Wieczorem, w kościele p.w. Bożego Ciała w Szczecinie odprawiona zostanie msza w intencji ofiar katastrofy. W pobliżu miejsca zatonięcia "Heweliusza" z polskich promów zostaną zrzucone wiązanki.
 
Rocznicowe uroczystości odbędą się też w Świnoujściu. W południe zabrzmią tyfony i syreny na statkach oraz okrętach stojących w świnoujskim porcie. Przy pomniku „Tym, którzy nie powrócili z morza” oraz znajdującej się tuż obok pamiątkowej tablicy zostaną złożone kwiaty.
 
Zatonięcie promu "Jan Heweliusz" to największa z katastrofa polskiego statku w czasach pokojowych. W feralną noc z 13 na 14 stycznia 1993 roku "Heweliusz" wypłynął w rejs ze Świnoujścia do szwedzkiego Ystad. Około godziny 5.30 w odległości 20 mil morskich od wybrzeży Rugii prom zatonął podczas sztormu o mocy huraganu. Wiatr osiągał w porywach prędkość 160 km/h, a wysokość fal sięgała pięciu metrów. Wrak promu spoczywa na głębokości 25 metrów pod powierzchnią Bałtyku.

Autor:

Źródło: PAP

NAJNOWSZE Polska