Wszystkie izraelskie gazety piszą na pierwszych stronach o śmierci byłego premiera, który od 2006 roku pogrążony był w śpiączce. W wielogodzinnych audycjach radiowych i telewizyjnych Szarona wspominają politycy i dawni towarzysze broni.
Trumna z ciałem Szarona została wczoraj przewieziona z bazy wojskowej Crifin w środkowej części kraju do izraelskiego parlamentu, Knesetu. Trumnę ustawiono na wykonanym z czarnego marmuru podium przed budynkiem i okryto flagą Izraela. Nad ciałem zmarłego zmówiono modlitwy, a flagi opuszczono do połowy masztu.

(fot. twitter.com/robertdanin)
Szaron zgodnie z własnym życzeniem spocznie u boku swojej żony Lily, na terenie rodzinnej posiadłości na skraju pustyni Negew, przy granicy ze Strefą Gazy.
Były premier zapadł w śpiączkę po udarze mózgu w 2006 roku, po którym lekarze nie spodziewali się jego powrotu do normalnego życia. Żołnierz i polityk prawicy, był weteranem izraelskiej sceny politycznej. Szaron pozostanie w historii - pisze agencja AFP - zarówno jako autor inwazji na Liban w 1982 roku, gdy był ministrem obrony, jak i jako premier, który w 2005 roku wycofał osadników żydowskich i armię ze Strefy Gazy.