- Niewątpliwie sprawa ta powinna zostać omówiona w społeczeństwie, jeśli już proklamowaliśmy ludowładztwo. Dlatego też większość narodu - a nie jakieś siły zewnętrzne - powinna określać, co jest u nas czynem karalnym, a co nie - powiedział dziennikowi "Izwiestija" Wsiewołod Czaplin, kierujący w Patriarchacie Moskiewskim wydziałem zajmującym się relacjami Cerkwi ze społeczeństwem.
Wyraził przekonanie, że takie homoseksualne kontakty powinny być całkowicie wykluczone z życia rosyjskiego społeczeństwa i jeśli nie uda się tego osiągnąć drogą przekonywania - co, jak zaznacza, byłoby lepsze - to można będzie włączyć do tego prawo i zapytać ludzi, czy są do tego gotowi. Czaplin nie wykluczył, że kwestia powrotu do karania za związki homoseksualne może zostać poddana ogólnonarodowemu referendum.
W ubiegłym roku w Rosji weszła w życie ustawa zakazująca propagowania homoseksualizmu wśród nieletnich, którą skrytykowali obrońcy praw człowieka i środowiska gejowskie jako stygmatyzującą mniejszości seksualne.