Uroczystości rozpoczęła msza św. w kamieńskiej katedrze, która zgromadziła tłumy. Ksiądz Dariusz Żarkowski apelował do zgromadzonych, by przeżyć ją w duchu miłosierdzia oraz wybaczenia, a także obdarzyć miłością tych, którzy pozostali. Przy trumnach była asysta honorowa, szczecińska kompania honorowa i orkiestra policyjna z Wrocławia.
Pogrzeb odbył się z zachowaniem pełnego ceremoniału policyjnego. Po mszy św. kondukt żałobny wyruszył ulicami Kamienia Pomorskiego na cmentarz komunalny. Na czele była orkiestra, kompania honorowa a następnie policjanci niosący czapkę i fotografię zmarłego funkcjonariusza, za nimi karawany z trumnami i asystą honorową, rodzina zmarłego i pozostali uczestnicy.
Komendant główny policji nadinsp. Marek Działoszyński mówił na cmentarzu, że wierzy, iż ta tragedia „pozostawi w obywatelach Rzeczypospolitej refleksję i przekonanie, że nieustanna walka z nietrzeźwymi kierowcami wiozącymi śmierć na polskich drogach jest i będzie naszym wspólnym wyzwaniem”. Wyraźnie wzruszony, zapewniał, że policja i fundacja pomocy wdowom i sierotom po poległych funkcjonariuszach otoczy opieką dziecko, które przeżyło wypadek z 1 stycznia i jego dziadków.
Zachodniopomorska policja na stronie internetowej wspomina tragicznie zmarłego aspiranta Pawła Jankiewicza jako dobrego policjanta i wspaniałego kolegę. Pracę w policji rozpoczął 17 lat temu w oddziale prewencji w Szczecinie, od 1996 r. służył w kamieńskiej komendzie, gdzie został przewodnikiem psa służbowego. Koledzy z policji twierdzą, że praca z psem była jego pasją. Poza pracą patrolową chętnie uczestniczył z psem w pokazach, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.
Kolejne trzy ofiary wypadku pochowane zostaną w czwartek. Uroczystości rozpoczną się w południe w katedrze kamieńskiej, ciała spoczną na cmentarzu miejskim.