Informację o zakończeniu śledztwa w sprawie korupcji w dąbrowskiej Straży Miejskiej przekazała dziś rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej.
Według ustaleń śledztwa do korupcji dochodziło od grudnia 2010 do października 2011 roku. Strażnicy przyjmowali łapówki od sprawców wykroczeń – najczęściej chodziło o parkowanie w niedozwolonym miejscu lub wjechanie na drogę pomimo ustawionego zakazu ruchu lub zakazu wjazdu. Po wręczeniu łapówki sprawcy unikali mandatu.
- Inicjatywa przekazania korzyści majątkowych wychodziła zarówno od funkcjonariuszy Straży Miejskiej jak i od sprawców wykroczeń, zaś kwoty wahały się od 10 do 1000 złotych. Czasem były to kwoty w walucie obcej - powiedziała prok. Zawada-Dybek.
Kwota otrzymanej korzyści majątkowej była dzielona po równo pomiędzy osoby biorące udział w patrolu. 20 oskarżonych to strażnicy miejscy. Niechlubny rekordzista przyjął, zdaniem prokuratury, 94 łapówki. 54 pozostałych oskarżonych to osoby, które korzyści majątkowe wręczały.