Fundacja Mamy i Taty postanowiła pokazać Kozłowskiej-Rajewicz, jak znaleźć "genderowe" przedszkole. Rodzice w wystosowanym oświadczeniu zawarli instrukcję, jak szybko znaleźć informacje, których minister Agnieszka Kozłowska-Rajewicz znaleźć rzekomo nie mogła. Sprawdziliśmy i faktycznie działa. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać „zajęcia z równości płci” i na pierwszej pozycji dostajemy taki oto link:
http://maleprzedszkola.pl/Piotrowice/Galeria/Zajecia-z-rownosci-plci

A oto cała treść petycji:
Szanowna Pani Minister.
W wywiadzie opublikowanym 7 stycznia 2014 roku na stronie "Gazety Wyborczej" pt. "Gender to nie zagłada cywilizacji" oskarża Pani środowiska rodziców zaniepokojonych tzw. programami równościowymi w przedszkolach i szkołach o popadanie w histerię. Stwierdza Pani, że szukała przedszkola, w którym chłopców przebierano by w sukienki, ale niestety nic nie znalazła. Wyciąga Pani z tego wniosek, że historie o takich przedszkolach zostały po prostu zmyślone. Nie podejrzewam Panią Minister o świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Rozumiem, że w ferworze walki o równość nie zawsze znajdzie się chwila czasu, żeby sprawdzić, jak taka walka rozgrywa się w przedszkolach. Proszę pozwolić zatem, że pomogę Pani odszukać przedszkole, w którym chłopców przebiera się w sukienki, zakłada im damskie peruki oraz zachęca do zabawy w kosmetyczkę (czyli malowania paznokci wychowawczyni), zaś dziewczynkom organizuje zabawy w górników i mechanika. Wpisanie do wyszukiwarki internetowej frazy zajęcia z równości płci nie zajmie Pani więcej niż 15 sekund, ale na wszelki wypadek wklejam poniżej adres do galerii zdjęć z przedszkola, w którym realizowany jest głośny już program "Równościowe przedszkole - Jak uczynić wychowanie przedszkolne wrażliwym na płeć?"
http://maleprzedszkola.pl/Piotrowice/Galeria/Zajecia-z-rownosci-plci
Chcę, żeby miała Pani świadomość, że działania Pani oraz urzędu, który Pani reprezentuje, od dawna niepokoją nie tylko mnie, ale także setki tysięcy polskich rodziców. Bulwersuje mnie również, z jaką lekkością jako urzędnik, ale także jako człowiek, zarzuca Pani kłamstwa innym, nie sprawdziwszy nawet choćby podstawowych faktów i zdarzeń, o których się Pani publicznie wypowiada.
Tu można podpisać się pod petycją.