12 września 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok wobec 37 oskarżonych o przestępstwa z lat 1995-2003, m.in. wymuszenia rozbójnicze, napady, porwania, pobicia, kradzieże aut, oszustwa, handel bronią i narkotykami, podżeganie do morderstwa. Oskarżenie oparto na zeznaniach świadków koronnych - skruszonych przestępców, którzy w zamian za zeznania obciążające kompanów mogą uniknąć kary - m.in. Jarosława S., pseud. Masa i Jacka R., pseud. Sankul.
Ponad 20 oskarżonych sąd uznał za winnych i wymierzył im kary od ośmiu lat więzienia do roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Kilkunastu podsądnych, m.in. dawnych bossów grupy Andrzeja Z., pseud. Słowik i Zygmunta R., pseud. Bolo, uniewinniono. Prokuratura żądała dla oskarżonych kar od 15 lat więzienia do roku w zawieszeniu. Obrona podważała prawdomówność świadków koronnych i chciała uniewinnień.
Sąd odczytywał sentencję wyroku ponad pięć i pół godziny, ustne uzasadnienie zajęło przeszło godzinę. Sąd podkreślił, że analiza materiału dowodowego przesądziła o przegranej prokuratury, a wymierzając kary sąd miał na uwadze postawę oskarżonych i fakt, że zarzuty dotyczyły czynów sprzed kilkunastu lat.
- Wśród ponad 170 zarzutów ponad połowa zakończyła się uniewinnieniem. Zresztą uniewinnienia dotyczą najpoważniejszych zarzutów, np. napadów z bronią - mówiła sędzia SO Beata Najjar. Dodała, że takie rozstrzygnięcie sądu - często korzystne dla oskarżonych - nie wynika z dowodów przedstawionych przez obronę, tylko z materiałów przedłożonych przez prokuraturę.
Dopiero w drugiej połowie grudnia 2013 r. do prokuratury wpłynęło pisemne uzasadnienie wyroku; od tego czasu śledczy mieli dwa tygodnie na napisanie i złożenie apelacji. - Przedstawiamy ponad 50 zarzutów apelacyjnych, zarówno obrazy prawa procesowego, jak i rażącej niewspółmierności kar wobec popełnionych czynów - oświadczył prok. Waldemar Tyl z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Dodał, że w przypadku skazanych prokuratura wnosi o zaostrzenie wyroków, a co do uniewinnionych - o ich ponowny proces.