Znacznie wyższe prognozy przedstawił burmistrz Rzymu Ignazio Marino, który powiedział na początku grudnia, że miasto szykuje się na przyjazd nawet 5 mln osób. Tę liczbę jednak uważa się za zawyżoną. Pewny jest natomiast przyjazd około 100 oficjalnych delegacji z całego świata.
Niewiadomą pozostaje przede wszystkim liczba pielgrzymów z Polski. Po konsystorzu 30 września, na którym zapadła decyzja o dacie kanonizacji, metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz powiedział, że spodziewa się setek tysięcy wiernych z Polski. Dominuje przekonanie, że kwietniowa kanonizacja zgromadzi więcej osób niż beatyfikacja polskiego papieża 1 maja 2011 roku, w której uczestniczyło kilkaset tysięcy osób.
Tym razem to wydarzenie o potrójnym wymiarze: na ołtarze wyniesionych zostanie dwóch gigantów Kościoła XX wieku. Jednocześnie mszę odprawi Franciszek, który budzi ogromne zainteresowanie i przyciąga do Watykanu tłumy wiernych. Wystarczy przypomnieć, że na każdej środowej audiencji generalnej i spotkaniu na modlitwie Anioł Pański gromadzi się dwa razy w tygodniu od kilkudziesięciu do 100 tysięcy osób.
Wierni przyjadą zatem do Wiecznego Miasta dla trzech papieży; będą liczne pielgrzymki z okolic Bergamo, czyli rodzinnych stron Jana XXIII, Polacy, a także wszyscy ci, którzy zechcą uczestniczyć w uroczystości pod przewodnictwem Franciszka.
Drugą niewiadomą – przy ogromnych oczekiwaniach i głośno wyrażanych nadziejach - jest to, czy w mszy kanonizacyjnej udział weźmie emerytowany papież Benedykt XVI. Byłoby to wydarzenie o ogromnym znaczeniu symbolicznym, bo to następca Jana Pawła II podjął decyzję o natychmiastowym otwarciu jego procesu beatyfikacyjnego w 2005 roku i to on ogłosił go błogosławionym sześć lat później. To za jego pontyfikatu również trwał proces kanonizacyjny, sfinalizowany w lipcu 2013 roku przez Franciszka.
Watykan nie wyklucza przybycia Benedykta XVI, choć daje wyraźnie do zrozumienia, że wszystko zależy od emerytowanego papieża, który ustępując w lutym bieżącego roku zapowiedział, że pozostanie „ukryty dla świata”.
- Nie ma powodów doktrynalnych ani instytucjonalnych, dla których Benedykt XVI nie mógłby uczestniczyć w publicznej ceremonii - oświadczył watykański rzecznik ksiądz Federico Lombardi.
Kierowana przez arcybiskupa Gaensweina Prefektura Domu Papieskiego troszczy się o to, aby nikt nie próbował wykorzystać tej wielkiej uroczystości do tego, by na niej zarobić tak, jak próbowano przed beatyfikacją polskiego papieża. Nie będą potrzebne żadne bilety na mszę kanonizacyjną i że wstęp będzie otwarty dla wszystkich, którzy znajdą miejsce na Placu Świętego Piotra oraz w jego okolicach.
„Jak zdarzyło się już przy innych okazjach, wiernych przestrzega się przed aktami spekulacji i żądaniem opłat za bilety ze strony agencji turystycznych i biur podróży" - podkreślono w komunikacie Prefektury Domu Papieskiego.
Na stronie internetowej ambasady RP we Włoszech będzie można znaleźć wszelkie informacje przydatne tym, którzy wybierają się do Watykanu.