Wtorkowe obrady Rady Ministrów mają rozpocząć się o godzinie 9.00. W ich porządku przewidziane są dyskusje nad kilkoma projektami ustaw. Tematy niektórych z nich to: "ustanowienie Programu Solidarność Pokoleń. Działania dla zwiększenia aktywności zawodowej osób w wieku 50+"; "ustanowienie Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020"; "warunki realizacji rządowego programu wspierania osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego". W tak szczególny dzień ministrowie będą także kombinowali jak dorwać się do pieniędzy biznesmenów, bo pojawi się informacja szefa resortu finansów o "zaległościach przedsiębiorców we wpłatach świadczeń należnych na rzecz sektora finansów publicznych w celu oceny potencjalnej skali pomocy publicznej".
O wigilijnej "zagrywce pod publiczkę" rządu dowcipkowali dzisiaj politycy w programie "7 dzień tygodnia" na antenie Radia Zet. Ocena populistycznego ruchu była tak jednoznaczna, że nawet poseł koalicyjnego PSL-u kpił z obrad Rady Ministrów w Wigilię.
- Bardzo dobry pomysł. W Wigilię nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Może rząd dogada się w wielu sprawach - stwierdził Stanisław Żelichowski.
Obawiamy się jednak, że jedynym efektem wtorkowych obrad będzie filmik pokazujący, jak ministrowie z premierem na czele, będą śpiewali kolędy.