- Wydaje mi się, że ten ruch ze strony pana Wojtunika nie był całkowicie przemyślany. Pamiętajmy o tym, że w swoim oświadczeniu majątkowym ujawnił, że zainwestował w papiery wartościowe – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Bogdan Święczkowski.
Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwraca również uwagę, że szef CBA, z racji zajmowanego stanowiska i charakteru pracy może posiąść różnego rodzaju informacje, które mogłyby zostać wykorzystane w celu osiągania zysku. Z tego właśnie względu działania szefa służby walczącej z korupcją są tak kontrowersyjne.
- Według mnie nie ma to bezpośredniego wpływu na bezpieczeństwo państwa. Taka działalność jeśli chodzi o szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie jest zakazana. Natomiast biorąc pod uwagę kwestie etyczne czy moralne, a także odbiór społeczny tego czynu, szef instytucji, która zajmuje się pracą operacyjną i kontrolowaniem różnego rodzaju działalności gospodarczej niewątpliwie powinien się powstrzymać od inwestowania w spółki giełdowe i papiery wartościowe. Tak jak mówię, nie jest to zakazane, ale każdy rozsądny szef służby specjalnej starałby się takich rzeczy nie czynić, przynajmniej nie inwestując bezpośrednio. Są różnego rodzaju możliwości prawne zarządu majątkiem, a nie jawna gra, inwestycje giełdowe. Pamiętajmy o tym, że szef CBA może posiąść różnego rodzaju informacje, które mogą być przydatne przy osiąganiu zysku. Jeśli takie informacje pozyskane byłyby w wyniku pracy operacyjnej wykorzystałby je w sposób nielegalny. Niestety takie podejrzenia mogą się rodzić. Miejmy nadzieję, że szef CBA nie posługuje się swoją wiedzą zawodową do celów prywatnych – powiedział nam Bogdan Święczkowski.