Chodzi o wstrzymanie poświadczeń wydatków wysyłanych do Komisji Europejskiej. Jest to ostatni etap zatwierdzania wydatków przed ich refundacją, a więc zwrotem pieniędzy do kraju członkowskiego. Przerwa w wysyłaniu do KE wniosków może potrwać 2-3 miesiące.
Wstrzymane faktury dotyczą tzw. siódmej osi programu Innowacyjna Gospodarka, czyli tej jego części, z której finansowane są inwestycje w budowę elektronicznej administracji. Instytucją pośredniczącą we wdrażaniu programu jest ministerstwo administracji, kierowane obecnie przez Elżbietę Bieńkowską.
W programie Innowacyjna Gospodarka na inwestycje w elektroniczną administrację przeznaczono około 3,5 mld zł, z czego 1,87 mld zł Komisja Europejska już zwróciła Polsce. Inwestycje muszą być zakończone do końca 2015 r.
Jak podaje Rzeczpospolita, wykryta przez organy ścigania Infoafera to największa sprawa dotycząca korupcji w rządowych przetargach informatycznych ostatnich lat. Zarzuty ma już ok 40 osób, w tym wysocy urzędnicy państwowi.
Najpierw, jesienią 2011 r., CBA zatrzymało Andrzeja M., byłego szefa Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, jego żonę i przedstawicieli firm informatycznych, w tym Janusza J. M. miał przyjąć za ustawienie przetargów ok. 4 mln zł łapówek. Po skandalu Komisja Europejska zamroziła finansowanie rządowych projektów informatycznych wartych 3,2 mld zł, a szef CBA wszczął kontrolę ponad stu przetargów w administracji publicznej. W efekcie znalazło dowody na ustawienie kolejnych przetargów.
Miesiąc temu zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej usłyszał m.in. Witold D., były wiceszef MSWiA, Monika F., do niedawna naczelnik w MSZ odpowiedzialna za przetargi i Janusz J. z firmy informatycznej, który – co ujawniła „Rz” – był jej partnerem życiowym.