- Posłowie komisji ds. służb specjalnych poznają w poniedziałek dowody na to, że Antoni Macierewicz zlecił przed oficjalną publikacją tłumaczenie na rosyjski raportu o Wojskowych Służbach Informacyjnych – napisał na łamach „Wyborczej” Wojciech Czuchnowski.
Tymczasem w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł PiS Marek Opioła z sejmowej komisji ds. służb specjalnych informuje, że speckomisja zbierze się jutro.
- Mimo zapowiedzi w „Gazecie Wyborczej” nasza komisja dziś się nie spotyka, a pani przewodnicząca Radziszewska głosowaniem wyznaczyła na jutro jej posiedzenie. Rozumiem, że są nadzwyczajne okoliczności w państwie, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego od piątku do wtorku przez cały weekend miała zbadać tłumaczenia, tylko że tam są bardzo proste, znane wcześniej fakty. Dlatego nie rozumiem, dlaczego z tego powodu jest tak nadzwyczajne podniecenie – podkreśla poseł Opioła.
Polityk przypomina, że już od sześciu lat wiadomo było, że raport został przetłumaczony również na inne języki. Ponadto poseł Opioła podkreśla, że płk Pytel przyniósł umowę na tłumaczenie, które zostało sporządzone przez SKW z tłumaczem. Okazuje się, że umowa ta została podpisana w czerwcu 2007 r., a raport po decyzji prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z aneksami został opublikowany 16 lutego 2007 r. w Monitorze Polskim. Okazuje się zatem, że raport był już dokumentem jawnym i dostępnym, gdy trafił do tłumaczenia.
- To, co robi dziś Platforma Obywatelska, to zemsta polityczna na Antonim Macierewiczu. Ta partia nie ma jakichś innych kwestii, jakimi sejmowa komisja ds. służb specjalnych powinna się zajmować. My od 3 lat wnioskujemy o posiedzenie, dotyczące katastrofy smoleńskiej. Nasz wniosek z ostatniego miesiąca, który dotyczył zaproszenia na komisję szefa CBA i prokuratora generalnego, aby wysłuchać, co mają do powiedzenia w kwestiach związanych z aferą informatyczną – nie został nawet rozpatrzony. Na to PO nie ma czasu. Przypomnę, że likwidacją WSI komisja zajmowała się w 5 i 6 kadencji Sejmu, a teraz jeszcze dodatkowo w 7. Będzie w tej sprawie już trzecie posiedzenie i rozumiem, że to wypływa tylko z troski o bezpieczeństwo państwa polskiego i naprawdę nic nie jest od tego dziś ważniejsze – zwraca uwagę poseł Marek Opioła.
Członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych uważa, że całe zamieszanie wokół Antoniego Macierewicza jest próbą odwrócenia uwagi od innych spraw.
- Co przykrywa ta sprawa? Ona ma pokazać tylko zamieszanie wokół pana Macierewicza i to, że komisja bardzo ciężko pracuje, choć nie zajmuje się bardzo istotnymi bieżącymi sprawami np. sprawą parabanku. Czekamy na posiedzenie m.in. z szefem ABW i wywiadem skarbowym. To właśnie wynika z naszej pracy, jednak Platforma znajduje czas tylko na sprawy związane z likwidacją WSI. Nasuwa się również pytanie: jeśli sprawa tłumaczenia raportu na język rosyjski była już znana 6 lat temu, dlaczego płk Reszka i gen. Nosek nie powiadomili komisji o tym wcześniej? Dlaczego zaniedbali tak ważną ponoć sprawę? - tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł PiS Marek Opioła.