Kolejnym przyjętym przez nich dokumentem jest rezolucja mówiąca o konieczności uwolnienia więźniów politycznych, w tym demonstrantów zatrzymanych przez milicję podczas sprowokowanych – jak twierdzi opozycja – przez władze zamieszek oraz skazanej na siedem lat więzienia byłej premier Julii Tymoszenko.
Opozycja obawia się, że szef państwa może podpisać dokumenty o wejściu Ukrainy do Unii Celnej podczas zaplanowanej na wtorek wizyty w Rosji. - Jeśli umowa zostanie podpisana, Janukowycz może zostać w Moskwie i już tutaj nie wracać – oświadczył jeden z liderów protestów Arsenij Jaceniuk.
Pierwszą rezolucję odczytał ze sceny Euromajdanu były szef ukraińskiej dyplomacji Borys Tarasiuk. W sztabie protestów odpowiada on za kontakty zagraniczne. - Ukraina już nigdy nie będzie gubernią imperium rosyjskiego, Ukraina będzie członkiem UE – powiedział.
„Zdecydowanie ostrzegamy Janukowycza przed próbą wciągnięcia nas w przeszłość i kategorycznie zabraniamy mu podpisywania porozumienia o włączeniu Ukrainy do Unii Celnej” – głosi rezolucja, którą tysiące zgromadzonych poparło podniesionymi w górę rękoma. „Uwolnienie więźniów politycznych było, jest i będzie głównym postulatem Majdanu. Majdan swoich ludzi nie opuszcza!” – głosi dokument.