Wszyscy doznali oparzeń dróg oddechowych i skóry. - Są przytomni, przechodzą tlenową terapię hiperbaryczną, mają też wsparcie psychologiczne. Nie przechodzili dotąd zabiegów chirurgicznych – powiedziała dr Glik.
W zakładzie obowiązuje czwarta, najwyższa kategoria zagrożenia metanowego. W drugiej połowie listopada przez tydzień płonął tam metan. Niegroźnie poparzeni zostali wówczas dwaj górnicy. W trudnej i kosztownej akcji pożarowej 950 m pod ziemią każdego dnia uczestniczyło kilkudziesięciu ratowników. Na pewien czas trzeba było unieruchomić jedną ze ścian wydobywczych.
W kwietniu 2008 r. w kopalni Sośnica doszło do nagłego wypływu olbrzymiej ilości metanu w wyrobisku 840 m pod ziemią. Nikomu nic się nie stało, zjawisko było jednak analizowane przez naukowców.
W polskich kopalniach z pokładów metanowych wydobywa się ok. 80 proc. węgla. Znacząca część wydobycia pochodzi z miejsc zaliczanych do najwyższej kategorii zagrożenia metanowego. Za najbardziej narażone w tym zakresie uznaje się, oprócz Sośnicy, także kopalnię Knurów-Szczygłowice i zakłady Jastrzębskiej Spółki Węglowej.