- Jesteśmy przed wyborami. Wiceprzewodniczących wskazuje przewodniczący partii, a członkowie zarządu mogą być zgłaszani z sali. Chcę być w zarządzie, bo uważam, że mam pomysły i doświadczenie w kampaniach wyborczych, które może się przydać PO. Dlatego będę kandydował - podkreślił w RMF FM szef sejmowej komisji spraw zagranicznych. Dopytywany czy chce być wiceprzewodniczącym partii, Schetyna odpowiedział, że "to jest kwestia użyteczności dla PO". - To jest moja partia. Ja ją budowałem, nawet nie od pierwszego dnia, ale wcześniej i mam pomysły na tę partię. Uważam, że to się może przydać - zaznaczył.
- Sobota kończy wewnętrzne wybory i otwiera nowy etap dla PO, dla ludzi PO. Trzeba mieć przekonanie, że to już jest ten czas - mówił wiceszef Platformy.
23 listopada Konwencja PO wybrała 120 członków Rady Krajowej; w najbliższą sobotę Rada wybierze nowy zarząd partii.
W Platformie trwają spekulacje, czy Schetyna wejdzie do nowego zarządu. Jego przeciwnicy twierdzą, że powinien stracić miejsce we władzach partii, obwiniają go m.in. za wycieki do mediów towarzyszące wyborom przewodniczącego PO na Dolnym Śląsku (Schetyna przegrał w nich z Jackiem Protasiewiczem).