Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kowalczyk nie dała szans rywalkom

Justyna Kowalczyk wygrała rywalizację na 10 km techniką klasyczną w zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich w Lillehammer. Polka o 12,4 s wyprzedziła Szwedkę Charlottę Kallę.

Autor:

Justyna Kowalczyk wygrała rywalizację na 10 km techniką klasyczną w zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich w Lillehammer. Polka o 12,4 s wyprzedziła Szwedkę Charlottę Kallę. Trzecia była Norweżka Marit Bjoergen - 25,6 s.

Lillehammer, które w 1994 roku było gospodarzem zimowych igrzysk, do pucharowego kalendarza wróciło po prawie 12 latach przerwy. Dla Kowalczyk okazało się miejscem bardzo szczęśliwym. Polka nigdy wcześniej nie wygrała w Norwegii rywalizacji na dystansach. Jedyne zwycięstwo w kraju fiordów odniosła w marcu w Drammen w sprincie techniką klasyczną.

"Długo czekałam na ten dzień. Bardzo szybka trasa, a ja miałem świetnie przygotowane narty. Czuję się bardzo dobrze" - powiedziała Polka przed kamerami telewizyjnymi.

Sobotnia rywalizacja była zapowiadana jako pojedynek Kowalczyk z Bjoergen. Wszystko dlatego, że w ostatnich czterech latach tylko te zawodniczki wygrywały w tej konkurencji. Utytułowana Norweżka nie była jednak w stanie nawiązać walki z podopieczną Aleksandra Wierietielnego.

Norweżka jako liderka Pucharu Świata ruszyła na trasę ostatnia. Znała czas Polki, ale nic jej to nie pomogło. Niemal na każdym pomiarze czasu jej strata rosła; 25,6 s na tym poziomie to prawdziwy nokaut. Tydzień wcześniej w Kuusamo na 5 km "klasykiem" Kowalczyk była szybsza od Bjoergen o dokładnie trzy sekundy.

To było 28. zwycięstwo Kowalczyk w zawodach PŚ i 10. w biegu na 10 km "klasykiem". W tej konkurencji nikt nie wygrywał tak często, jak ona.

Autor:

Źródło: PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane