Martwy mężczyzna leżał w okolicy Majdanu, gdzie nadal odbywają się protesty, a pobliskim hotelem Ukraina. Z informacji podawanych już przez media wynika, że pod ciałem znajdowała się plama krwi. Uczestnicy protestów nie wykluczają jednak prowokacji.
Przez całą noc na Majdanie przebywało kilka tysięcy ludzi. Niektórzy chronili się przed chłodem w trzech zajętych wcześniej budynkach: siedzibie władz miejskich, domu związków zawodowych i Pałacu Październikowym, sali koncertowej służącej dziś za noclegownię.
Jeszcze w czwartek p.o. komendanta kijowskiej milicji Wałerij Mazan poinformował, że milicja będzie działać twardo, jeśli demonstranci nie opuszczą budynków państwowych.
Podobnie jak w poprzednich także i dziś, część manifestantów przeszła z Majdanu pod siedzibę Janukowycza, gdzie przy barykadzie po godz. 8 zgromadziło się 200 osób. Kilkaset metrów dalej, przy ulicy prowadzącej do siedziby rządu, dyżurowało 80 demonstrantów.