- Pamięć o ofiarach stalinowskich zbrodni to kwestia sprawiedliwości - podkreśliła Kaminsky.
Publikacja zawiera informacje i zdjęcia o 178 pomnikach i miejscach pamięci w Polsce i 18 innych krajach w różnych częściach świata, a także teksty wprowadzające w tematykę zbrodni na polskich oficerach napisane przez polskich i niemieckich historyków.
Wydana w nakładzie 1000 egzemplarzy książka przeznaczona jest dla bibliotek i innych instytucji państwowych i publicznych.
W tej serii wydawniczej ukazały się publikacje o miejscach pamięci związanych ze stalinowskim terrorem w ZSRR w latach 1937-1938, z "Wielkim Głodem" na Ukrainie oraz z ofiarami komunistycznych represji na Białorusi.
Niemiecka historyk Claudia Weber zwróciła uwagę, że zbrodnie Stalina, w tym Katyń, zostały zepchnięte w latach 60. na dalszy plan i zostały zinstrumentalizowane przez środowiska antykomunistycznej skrajnej prawicy. Szczególnie zachodnioeuropejska lewica kwestionowała zbrodnie komunistyczne, uważając poruszanie tego tematu za relatywizowanie zbrodni nazistowskich. - Lewica odrzucała mówienie o Katyniu jako rewanżyzm - powiedziała Weber. Jej zdaniem dopiero upadek żelaznej kurtyny i powstawanie wspólnej europejskiej pamięci pozwoliło na bardziej wyważone i spokojne zajmowanie się tą problematyką.
Weber opowiedziała się zdecydowanie przeciwko "hierarchizacji" ofiar nazizmu i komunizmu i dzieleniu ich na lepszych i gorszych.