Według europosła Ryszarda Czarneckiego oraz głównego ekonomisty SKOK Janusza Szewczaka była to kontynuacja szczytów unii, które odbywały się w ubiegłym roku.
- Według naszych informacji premier Tusk miał zadeklarować poparcie Rzeczypospolitej dla tej idei. Wydaje nam się to ze wszech miar rzeczą ryzykowną. Pomijając fakt, że jest to kolejne piętro integracji europejskiej i kolejna „randka w ciemno” oraz kolejne kupowanie „eurokota w worku”, a także pomijając fakt, że Polska podpisała bez żadnych w zasadzie warunków nasz akces do Paktu Fiskalnego, choć nasi sąsiedzi Czesi tego nie zrobili, nawet motor integracji europejskiej i najsilniejsze państwo UE ze zdrowym systemem bankowym czyli Republika Federalna Niemiec, wyraźnie wcisnęło pedał hamulca gdy chodzi o ten system – oświadczył europoseł Ryszard Czarnecki.
Polityk domaga się, aby Donald Tusk poinformował opinię publiczną oraz Sejm, czy jest prawdą, że po raz kolejny w imieniu naszego państwa „umówił się na randkę w ciemno z Brukselą i Frankfurtem nad Menem” i dlaczego robi to w tym samym czasie, gdy Niemcy spowalniają swoje poparcie dla tej idei.
W ocenie europosła PiS, a także głównego ekonomisty SKOKU Unia Bankowa grozi początkowo miała być konstrukcją wyłącznie eurolandu, tymczasem teraz euroland postanowił rozszerzyć jej zasięg na kraje spoza strefy euro, które miałyby partycypować w Unii Bankowej przez udział w funduszu, z którego byłyby ratowane banki, znajdujące się na granicy bankructwa. „Czy Polska będzie się składać na ratowanie zagranicznych banków?” - pytali Donalda Tuska europoseł PiS Ryszard Czarnecki i Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.