Jak wynika z informacji portalu Wirtualnemedia.pl Kuba Wojewódzki wycofał swoje zeznania, mówiące, że napastnik wykrzykiwał pod jego adresem prawicowe hasła. Z kolei policja narzeka, że celebryta nie pomaga jej w wyjaśnianiu sprawy.
Wojewódzki początkowo miał zapewniać, że napastnik wykrzykiwał prawicowe hasła, jednak w czasie przesłuchania prezenter nie podał jakie konkretnie, a na kolejnym przesłuchaniu zażądał usunięcia fragmentu zeznań, mówiącego właśnie o prawicowych hasłach.
W związku z incydentem na brak pomocy ze strony Wojewódzkiego narzeka policja. Okazuje się, że choć po całym zajściu prezenter przekazał śledczym koszulkę, nie udało się na niej znaleźć żadnych śladów niebezpiecznej substancji. Dopiero półtora tygodnia później Wojewódzki przekazał do zbadania swoją kurtkę i przekonywał, że nie ma teraz czasu na dalsze zeznania.
Obdukcja lekarska wykazała, że Wojewódzki po oblaniu niezidentyfikowaną cieczą uległ oparzeniom termicznym i chemicznym głowy i szyi.